Były prezydent Lech Wałęsa wybrał się do lokalu wyborczego w Gdańsku, aby oddać swój głos. Po fakcie powiedział, że nie ma znaczenia, kto wygra, bo i tak będzie naprawdę wiele problemów.

– Obojętnie, kto wygra, będzie naprawdę wiele problemów – powiedział Wałęsa.

Dziennikarze zapytali Wałęsę, czy przewiduje rekordową frekwencję w niedzielnych wyborach. Ten odpowiedział, że „wydaje się, że tak”.

– Ale naprawdę trudno przewidzieć, bo nie wiadomo, jak naród zachowa się, kiedy odkryto te brudy Kościoła – dodał były prezydent.

Polityk wyjaśnił, że czeka nas wszystkich bardzo trudny czas ponieważ zawiedli politycy, zawiódł Kościół.

– Ale jedno jest pewne. Niezależnie, od tego, jak się ułożą losy nasze, to czeka nas naprawdę bardzo trudny czas. Obojętnie, kto wygra, będzie naprawdę wiele problemów – mówił pesymistycznie Lech Wałęsa.

– Zawiedli politycy, zawiódł Wałęsa, zawiódł Kościół. I w tym stanie rzeczy wybór jest naprawdę bardzo trudny. Ja postawiłem siebie, bym dojechał do przystanku „wolność” i oddał narodowi i narodom zwycięstwo, natomiast nie miałem żadnych przemyśleń po zwycięstwie, po dojechaniu do przystanku „wolność” – podsumował Wałęsa.

Przeczytaj również:  Powstanie Warszawskie. Te filmy wywołują wiele emocji! [WIDEO]

 

źródło: nczas.com

(Visited 37 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj