Lech Wałęsa był gościem w programie „Express Biedrzyckiej” i w mocnych słowach wypowiedział się o prezesie oraz członkach PiS.

— Ja bym wolał dziś walczyć z komunizmem niż z tymi ludźmi — powiedział były prezydent Lech Wałęsa.

Jego dalsza część wypowiedzi nie napawała optymizmem. Pełna była za to osobistych przechwałek polityka.

— Ja byłem tak mocny, że rozwaliłem tamtych ludzi, a dzisiaj nie ma takiego mocnego, więc nie ma ich kto rozwalić, nikt nie pomyślał, że znajdą się ludzie, którzy będą burzyć konstytucję, trójpodział władzy. W ogóle nie przyszło mi to do głowy. Zlekceważyliśmy ich, oni doszli do władzy, rozdają, uprawiają populizm, opowiadają głupoty i to wszystko powoduje, że w tym zmęczonym, znużonym społeczeństwie zyskują poparcie — mówił Wałęsa.

Były prezydent wyjaśnił, że na miejscu Kaczyńskiego, dawno powinien znaleźć się ktoś inny.

— Trzeba bohaterów, którzy będą nam potrzebni, kiedy będziemy Kaczyńskiego i innych odwozić na miejsce zasłużonych. Taczki są przygotowane! — grzmiał Wałęsa.

Pierwszy przywódca Solidarności nie ustawał w krytyce prezesa PiS i całego ugrupowania.

— Prokuratorzy wolnościowi muszą przygotować prawo, zarzuty i natychmiast prosto do sądu i do aresztu. Poradziliśmy sobie z faszyzmem, z komunizmem, to z kaczyzmem też sobie poradzimy — zapowiedział polityk.

Według niego Andrzej Duda wcale nie jest pewnikiem i nie musi po raz drugi objąć urzędu prezydenta. Wałęsa zdradził, dlaczego tak właśnie uważa.

— Wnioskuję na podstawie tego, co zrobił, jak zaszkodził Polsce. Polacy chyba już niedługo zorientują się, że tych ludzi trzeba jak najszybciej zdetronizować.

Gość programu ocenił, że Kidawa-Błońska jest na te czasy najlepsza. Po chwili dodał, że nikt z polityków PO nie prosił go o wsparcie w kampanii.

— Nie prosiła i nie musi. Ja robię swoje dla Polski i ze swojego przekonania. Nie wymagam proszenia, ustawiam się sam, niezależnie w tym układzie kandydatów, który się teraz wytworzył, tak, ja wybieram tą panią. Niezależnie od tego, czy ona chce, czy nie chce, żebym z nią był. Ja i tak na nią zagłosuję — powiedział w rozmowie z Kamilą Biedrzycką.

Przeczytaj również:  Julia Wróblewska wyjeżdża z Polski. Oto co powiedziała o naszym kraju

Zapytany przez dziennikarkę o obchody 10. rocznicy katastrofy smoleńskiej, Wałęsa dosadnie odpowiedział, że nie zamierza udawać się na jej obchody.

— Nie, dlatego, że ta sprawa nie jest rozliczona. Dopóki nie rozliczymy sprawców, trudno cokolwiek innego urządzać. Nigdy do tej katastrofy nie powinno dojść i by nie doszło, gdyby nie Kaczyńscy i ich polityka. To oni są sprawcami tego nieszczęścia. Nie powinni byli ani startować tym samolotem, ani lądować. Odpowiedzialność jest po stronie Kaczyńskich. Prędzej czy później będą obciążeni za tę tragedię, bo są jej sprawcami — doprecyzował były prezydent.

źródło: wiadomosci.dziennik.pl

(Visited 34 times, 1 visits today)