Pod Białym Domem doszło do manifestacji, podczas której tłum wypatrzył, a następnie przepędził korespondenta „Faktów” Marcina Wronę. Protestujący Kubańczycy zmusili dziennikarza do przerwania relacji.

Zdarzenie miało miejsce we wtorek 27 lipca w Waszyngtonie. Tłum kubańczyków protestował przeciwko reżimowi w ich kraju. Uczestnicy walczyli o uwagę prezydenta Joe Bidena próbując go zmobilizować do zdecydowanej reakcji na sytuację na Kubie.

W pewnym momencie zebrani dostrzegli dziennikarza TVN, Marcina Wronę i obrzucili go wyzwiskami: „Wynoś się”, „precz” — słyszymy na filmie.

Marcin Wrona nie mając wyboru, musiał zakończyć swoją relację i pośpiesznie oddalić się z miejsca. Jak ustaliła Wirtualna Polska dziennikarzowi zarzucono „poświadczenie nieprawdy”. Konflikt mógł być również spowodowany działaniami prowokatorów zainspirowanych kubańskim reżimem.

Zobacz również: Trzaskowski dramatyzuje: „Rządzący chcą nas praktycznie zlikwidować”

Zobacz również: Radosław Sikorski nie przebiera w słowach: „Mam wrażenie, że Kaczyński w piętkę goni”

źródło: wmeritum.pl

(Visited 5 531 times, 1 visits today)
Przeczytaj również:  Greta Thunberg nominowana do Pokojowej Nagrody Nobla

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj