Małgorzata Kidawa-Błońska apelowała w ostatnich dniach do Jarosława Kaczyńskiego o zwołanie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Jej nagranie wzbudziło wiele emocji ze strony internautów, którzy nie potraktowali poważnie jej wezwania.

Kidawa-Błońska zamieściła również wpis na Twitterze, w którym nie apelowała już tylko do Kaczyńskiego.

— Nasi żołnierze są w niebezpieczeństwie — napisała wicemarszałek Sejmu.

Do jej słów odniosło się Ministerstwo Obrony Narodowej. Kandydatka KO na prezydenta oznajmiła, że w jej obowiązku było złożenie wniosku o informacje rządu w sprawie bezpieczeństwa polskich żołnierzy przebywających w Iraku.

— Prezydencie, premierze, prezesie! Nasi żołnierze są w niebezpieczeństwie! — panikowała polityk.

MON nie pozostało obojętne na tak rozpaczliwe wezwania wicemarszałek Sejmu. Okazało się jednak, że sytuacja wygląda o wiele lepiej niż Kidawa-Błońska przypuszczała.

— Umknął Pani Poseł fakt, że na dzisiejszym posiedzeniu sejmowej Komisji Obrony Narodowej minister Mariusz Błaszczak przedstawia informację odnośnie sytuacji na Bliskim Wschodzie — napisano we wpisie resortu na Twitterze.

źródło: dorzeczy.pl

(Visited 1 times, 1 visits today)
Przeczytaj również:  Olbrychski atakuje PiS: "To partia fanatycznie oparta na oszustwie. Gdyby nie katastrofa smoleńska..."