W Parlamencie Europejskim miało miejsce ostatnie przemówienie architekta Brexitu Nigela Farage’a. Polityk w mocnych, pożegnalnych słowach podsumował Unię Europejską.

W swoim wystąpieniu Farage przybliżył przyczyny, dla których Zjednoczone Królestwo zdecydowało się na opuszczenie struktur unijnych. Mówił również o „historycznej bitwie na Zachodzie” skierowanej przeciwko globalizmowi.

— Nie potrzebujemy tych wszystkich instytucji i całej ich władzy. I mogę was zapewnić, że partia Brexit i UKIP kochają Europę. My tylko nienawidzimy Unię Europejską — oznajmił Nigel Farage. Dodał, że odrzucenie Unii jest populistyczną rewoltą”.

— To populizm kontra globalizm. Możecie brzydzić się populizmem. Ale powiem wam zabawną rzecz. Staje się coraz bardziej popularny i daje wiele korzyści — stwierdził brytyjski polityk.

Na koniec swojej przemowy zaczął machać flagą na pożegnanie. Jego zachowanie poparli brytyjscy posłowie i właśnie wtedy prowadząca obrady wyłączyła mu mikrofon. Pokazywanie flag narodowych w PE jest surowo zabronione.

— A więc to koniec. Ostatni rozdział, koniec podroży. Koniec 47-letniego eksperymentu politycznego, z którego szczerze mówią Brytyjczycy, nigdy nie byli zadowoleni. Moja mama i mój tata podpisali się pod wspólnym rynkiem, a nie pod unią polityczną, flagami, hymnami, prezydentami, a teraz nawet własną armią. Dla mnie to było 27 lat prowadzenia kampanii i ponad 20 w tym parlamencie. Nie jestem specjalnie zadowolony z porozumienia, które mamy głosować dziś w nocy. Ale Borys (Johnson, premier) był wyjątkowo odważny w ciągu tych ostatnich kilku miesięcy. Obiecał nam, że nie będzie ustępstw i na tej podstawie życzę mu sukcesu w kolejnej rundzie negocjacji — mówił ojciec Brexitu.

— To, co wydarzy się w piątek o godzinie 23 31 stycznia 2020 roku, będzie punktem bez powrotu. Wychodzimy i nigdy już tu nie wrócimy, a reszta to szczegóły. Odchodzimy i nie będzie już nas — mówił pełen emocji.

Przeczytaj również:  Wiceszefowa PE nie odpuszcza: KE powinna postawić Polskę i Węgry przed sądem

— I to jest kres moich własnych politycznych ambicji. Kiedy wszedłem tu, wszyscy myśleliście, że to bardzo zabawne. Ale w 2016 roku przestaliście się śmiać. Moje postrzeganie Unii zmieniło się, odkąd tu wszedłem. Widziałem projekt konstytucji i widziałem, jak został odrzucony w referendum francuskim. Widziałem, jak odrzucono go w referendum w Holandii. I widziałem, jak te instytucje zignorowały to. Przedłożyliście go znów jako Traktat Lizboński i przechwalaliście się, że go przeprowadzicie bez referendów. I cóż, Irlandczycy głosowali i powiedzieli nie i zostali zmuszeni do ponownego głosowania. Jesteście świetni w zmuszaniu ludzi do ponownego głosowania, ale dzięki Bogu my Brytyjczycy udowodniliśmy, że jesteśmy zbyt wielcy, by nas zastraszyć — kontynuował Nigel Farage.

Jego wystąpienie odbiło się szerokim echem w Internecie. Farage należy do tych polityków, którzy otwarcie mówią, co myślą. Ostatnio wygłosił myśl, że kolejnym krajem, który opuści Unię Europejską, będzie Polska.

źródło: nczas.com

(Visited 11 times, 1 visits today)