Ministerstwo rolnictwa nie ma ostatnio najlepszego czasu. Kłopotliwy resort PiS-u wciąż pojawia się na językach mediów. Tym razem sprawa dotyczy rzekomego nepotyzmu, który ma mieć miejsce na wyżynach ministerstwa. Zarzuty są bardzo poważne, dlatego warto byłoby, aby Henryk Kowalczyk i Rafał Romanowski ustosunkowali się do napływających doniesień.

Ministerstwo rolnictwa dba o swoich?

Nie tak dawno media obiegła wieść, jakoby nowy prezes Krajowej Grupy Spożywczej Jan Wernicki został wrzucony na stanowisko rzekomo dzięki staraniom wiceministra rolnictwa Rafała Romanowskiego. Sytuacja jest zadziwiająca co najmniej z dwóch względów. Choć KGS oficjalnie podlega Ministerstwu Aktywów Państwowych Jacka Sasina, to prezesa spółki ma wybierać minister rolnictwa. Sprawę opisał niedawno serwis PolskaRacja.pl:

– Wprawdzie KGS S.A. podlega Ministerstwu Aktywów Państwowych, ale MAP oddał nieformalnie nadzór nad Spółką właśnie ministrowi rolnictwa i rozwoju wsi, a ten ma duże zaufanie do swego wiceministra – czytamy na łamach portalu.

Drugą sprawą jest to, że Wernicki nie sprawdził się za czasów prezesury w Polanexie. Jak czytamy w artykule pt. „Nie popisał się w Polanexie, a otrzymał prezesurę w Krajowej Grupie Spożywczej” serwisu PolskaRacja.pl:

6 lipca rada nadzorcza Krajowej Grupy Spożywczej powołała Jana Wernickiego na prezesa Spółki. Tymczasem wyżej wymieniony nie tylko nie ma doświadczenia ani wiedzy w sprawie funkcjonowania rynku cukru w Polsce i w Europie (wymóg konkursowy), ale też w swym poprzednim miejscu pracy nie popisał się, skoro Spółka Polanex miała ponad 5 mln zł straty finansowej (5 razy więcej niż za poprzedniego prezesa). Co zatem kierowało radą nadzorczą, powołując właśnie jego na prezesa? stawia pytanie redakcja portalu.

– Otóż jeszcze przed zakończeniem postępowania konkursowego było wiadomo, że prezesem Krajowej Grupy Spożywczej ma zostać Jan Wernicki, który pochodzi z Ciechanowa (czyli tej samej miejscowości co wiceminister rolnictwa i rozwoju wsi Rafał Romanowski – obaj panowie podobno są dobrymi znajomymi) – czytamy dalej.

Czy Rafał Romanowski to siostrzeniec żony ministra?

Jak się okazuje, wymienione wyżej informacje to jedynie wierzchołek góry lodowej. Naprawdę mocne zarzuty pod adresem resortu kierowanego przez Kowalczyka dotyczą rzekomych więzów rodzinnych z Romanowskim.

W lipcu 2021 roku politycy PiS w specjalnej uchwale kongresu partii wyrazili klarowne stanowisko wobec przypadków nepotyzmu w rządzie:

Przeczytaj również:  Zaskakująca interwencja Grzegorza Brauna. Poseł zabrał z sądu choinkę i wyrzucił do śmieci

„Przypadki nepotyzmu w naszych szeregach rzucają cień na całą naszą formację. Podważają jej wiarygodność. Kwestionują fundamentalną dla Prawa i Sprawiedliwości zasadę, że uprawianie polityki rozumiemy jako służbę w interesie dobra wspólnego, jako pracę na rzecz pomyślności Rzeczpospolitej i jej obywateli, a nie jako sposób na osiąganie własnych korzyści” – deklarowały władze ugrupowania.

Sam Rafał Romanowski nieśmiałe sugestie plotkującego otoczenia (w ministerstwie) zbywał następująco:

Wicepremier Kowalczyk nie jest ani moim stryjem, wujkiem czy kuzynem. Nie łączą mnie żadne więzy rodzinne. Od lat współpracujemy na poziomie politycznym – odpierał Romanowski.

I to prawda. Bowiem Romanowski już za czasów rządów PiS-LPR-Samoobrona zajmował dość wysokie stanowiska w resorcie. Szczegółów dowiadujemy się z serwisu PolskaRacja.pl:

– Warto przypomnieć, że już w 2006 roku Romanowski piastował stanowisko doradcy Kowalczyka (wówczas pracującego w charakterze sekretarza stanu w ministerstwie rolnictwa), a także szefa jego gabinetu w charakterze pełnomocnika rządu ds. kształtowania ustroju rolnego. Co więcej, Romanowski od 13 sierpnia 2007 do 16 listopada 2007 (schyłek pierwszej kadencji grupy trzymającej władzę) sprawował urząd podsekretarza stanu w resorcie rolnictwa – czytamy.

– Warto podkreślić, że żona wicepremiera Hanna pochodzi z Ciechanowa. Romanowski również pochodzi z tej samej miejscowości. Ot, przypadek – podaje redakcja PR w swoim artykule.

Naruszył ustawę antykorupcyjną?

Warto byłoby, gdyby sprawa powiązań obydwu polityków została wyjaśniona. Zwłaszcza biorąc pod uwagę doniesienia, jakoby Romanowski miał naruszyć ustawę z dnia 21 sierpnia 1997 roku o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne (zwaną także ustawą antykorupcyjną).

Jak podaje PolskaRacja.pl:

– Zgodnie z ustawą osoby zajmujące kierownicze stanowiska państwowe w rozumieniu przepisów o wynagrodzeniu osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe (art.1) nie mogą być członkami zarządów, rad nadzorczych spółek, a także innych podmiotów takich jak fundacje prowadzące działalność gospodarczą, spółdzielnie mieszkaniowe itp. Wiceminister należy do tej kategorii osób. Wprawdzie nie są wymienione literalnie państwowe osoby prawne, jednakże niewątpliwie intencją ustawodawcy było uniemożliwienie osobom zajmujące kierownicze stanowiska zajmowania w ogóle stanowisk w radach nadzorczych różnych instytucji, aby nie powodować sytuacji wątpliwych

Tymczasem z biuletynu informacji publicznej Krajowego Zasobu Nieruchomości można się dowiedzieć, że „decyzją Ministra Inwestycji i Rozwoju z dnia 30 sierpnia 2019 r. oraz decyzją Ministra Rozwoju z dnia 2 stycznia 2020 r., na podstawie art. 32. ust. 6 ustawy z dnia 20 lipca 2017 r. o Krajowym Zasobie Nieruchomości (Dz. U. z 2018 r. poz. 2363, z 2019 r. poz. 1309) na członków Rady Nadzorczej KZN powołane zostały następujące osoby: (…) Pan RAFAŁ ROMANOWSKI na członka Rady Nadzorczej KZN”. Najwyraźniej pośpieszono się z decyzją. Rafał Romanowski był podsekretarzem stanu do końca stycznia 2020 roku, a już był członkiem rady nadzorczej KZN.

Przeczytaj również:  „Trzeba im pokazywać, że z Rosją zawsze były problemy”. Wałęsa zaapelował do Niemców

W oświadczeniu o stanie majątkowym z dnia 4.11.2021 pan Rafał Romanowski informuje o rezygnacji z członka rady nadzorczej spółki Moldova Zahar, a w przypadku Krajowego Zasobu Nieruchomości (KZN) jedynie o rezygnacji z wynagrodzenia członka Rady Nadzorczej z dniem 4 listopada 2021 roku. Jak wynika z oświadczenia o stanie majątkowego z dnia 31.03.2022, dopiero 7 lutego 2022 roku zrezygnował z członkostwa w radzie nadzorczej KZN (a przecież był już od 4 listopada wiceministrem?). Czyli był równocześnie wiceministrem i członkiem rady nadzorczej KZN przez 3 miesiące

– czytamy w artykule „Ministerstwo rolnictwa staje się coraz bardziej kłopotliwym resortem. Udowadnia to kolejny wiceminister i jego wyczyny” serwisu PolskaRacja.pl.

Popierał szkodliwą nowelizację?

Wśród pozostałych „grzeszków” prominentnego wiceministra serwis przytacza sprawę kontrowersyjnej nowelizacji ustawy o zmianach w ustawie o biokomponentach i biopaliwach ciekłych.

– Ta w proponowanym kształcie (nowela określiła minimalny poziom realizacji Narodowego Celu Wskaźnikowego NCW uprawniający do skorzystania z mechanizmu opłaty zastępczej) uderzyłaby w ponad 100 tysięcy polskich gospodarstw, ze względu na spadek popytu na biopaliwa i tym samym istotny w ich produkcji rzepak. Plany rządzących spotkały się się z oporem producentów rośliny, Krajowej Izby Biopaliw i Związku Zawodowego Rolnictwa „Korona”. Pisowcy najpierw skorygowali poziom NCW z 60 procent do 75 procent, by potem oświadczyć iż rezygnują z ustawy – dowiedziała się PolskaRacja.pl.

Okazuje się, że wiceszef resortu miał wyrazić poparcie dla rzeczonej nowelizacji:

– WiceministerRafał Romanowski podczas wrześniowej, sejmowej komisji ds. energii, klimatu i aktywów państwowych bronił projektu. Podkreślmy to raz jeszcze: Nowelizacja tak drastycznie zmniejszająca udział biokomponentów w biopaliwach doprowadziłaby do zmniejszenia produkcji rzepaku w Polsce i utraty dochodów w ponad 100 tysiącach polskich gospodarstw – rozpisuje się portal.

Źródło: www.polskaracja.pl

(Visited 144 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj