Minister zdrowia Adam Niedzielski rozmawiał z Interią i skomentował aktualną sytuację pandemiczną w kraju. Nawiązał również do tematu małpiej ospy.

– Jeżeli chodzi o działania względem małpiej ospy, to przede wszystkim widzimy, że mechanizmy transmisji nie są tak czułe, a zakaźność nie jest duża. Wizyta u lekarza, wstępna diagnoza mówiąca o możliwym zakażeniu małpią ospą, natychmiastowa izolacja, szybki wywiad epidemiologiczny, rozmowa z osobami z kręgu narażonych na zakażenie, objęcie ich nadzorem, a w międzyczasie przekazanie materiału genetycznego do NIZP-PZH i badania – to wszystko zadziałało, jak należy – wyjaśnił minister zdrowia.

Szef resortu zdrowia dodał, że wszystkie osoby podejrzane o zakażenie czekają w szpitalu w izolacji na wyniki badań.

– Nie ma się czego obawiać, choć zapewne kolejne przypadki w Polsce się pojawią. Zalecam jednak spokój i dystans do wszelkich pesymistycznych wizji – podkreślił Adam Niedzielski.

Minister wyjaśnił, że przez ostatnie dwa lata wykonano dużą pracę polegającą na usprawnieniu działań szpitalnictwa.

Adam Niedzielski odniósł się do pytania, co stanie się, jeżeli jesienią nałożą się na siebie koronawirus i małpia ospa.

– Powróciło podróżowanie, skala mobilności wzrosła, więc na pewno należy się spodziewać, że kolejne zakażenia się pojawią – tłumaczył.

Przeczytaj również:  Prokuratura postawiła zarzuty Scheuring-Wielgus. Posłanka nie przyznaje się do winy

Ponadto przypomniał, że małpia ospa wymaga podobnych działań, jak w przypadku koronawirusa. Zapewnił jednak, że ryzyko powtórzenia scenariusza sprzed dwóch lat jest bardzo niskie.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Krystyna Janda tłumaczy się z ostrych słów nt. antyszczepionkowców: „To było straszne”

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Tomasz Karolak pojechał na pielgrzymkę. Opowiedział o swoich odczuciach

źródło: NCzas

(Visited 98 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj