Magdalena Biejat z partii Razem była gościem programu „Onet Rano”. Podczas spotkania z Tomaszem Sekielskim doszło do ciekawej wymiany zdań, która szybko zeszła na temat aborcji. Posłanka jest zwolenniczką aborcji na życzenie, jednak dzięki głosom PiS objęła stanowisko przewodniczącej sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny.

Na antenie telewizji posłanka przekonywała, że szczególny nacisk położy na kwestie „socjalne” oraz „prawa człowieka i wolność obywatelską”. Jej słowa można podsumować jako popieranie socjalizmu w jeszcze większym stopniu niż Prawo i Sprawiedliwość. Magdalena Biejat tłumaczyła, w jaki sposób prawidłowo powinna funkcjonować demokracja.

Jej zdaniem realna demokracja powinna być przede wszystkim otwarta dla obywateli, a politycy powinni być bardziej otwarci na ich głos. Mówiła także o tym, że powinny istnieć panele obywatelskie”. Tomasz Sekielski zapytał parlamentarzystkę o to, czy powinno się przeprowadzić referendum w temacie ewentualnych zmian prawa aborcyjnego.

— Ja bym raczej nie była zwolenniczką referendum w tej sprawie — szybko odpowiedziała demokratka.

— bo byłoby ono z Pani punktu widzenia przegrane? — dopytywał się dziennikarz.

— Nie, nie o to chodzi. Uważam, że po pierwsze nie powinno się w tak ważnych sprawach przeprowadzać głosowań. To są kwestie praw człowieka moim zdaniem — kontynuowała Magdalena Biejat.

— Myślę, że jeżeli chodzi o te kwestie, które są wieloaspektowe, to bardzo ciekawe rozwiązanie przeprowadziła Irlandia, która zorganizowała rodzaj panelu obywatelskiego. To polegało na tym, że wylosowani obywatele wysłuchiwali różnych stron i podjęli decyzje oparte na wiedzy — powiedziała posłanka Lewicy.

źródło: wsensie.pl 

(Visited 178 times, 1 visits today)
Przeczytaj również:  Żukowska usadziła Tuska: „Za dużo darcia mordy”

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here