Krystyna Pawłowicz podzieliła się w mediach społecznościowych zaskakującym wyznaniem. Jej urlop nad Bałtykiem obfitował w wiele niespodzianek. Sędzia TK przyznała, że padła ofiarą ataku słownego.

Gdyby nie interwencja funkcjonariuszy SOP wszystko mogło skończyć się dużo gorzej. Sędzia TK wypoczywała w Juracie, Władysławowie i na Helu. W swoim wpisie na Twitterze opowiedziała o tym, co ją spotkało.

Pawłowicz udała się na wypoczynek w obstawie funkcjonariuszy Służby Ochrony Państwa.

— Obstawa, oprócz zadań z ochrony, zajmowała się wożeniem pani sędzi oraz noszeniem jej bagaży — poinformowano w „Fakcie”.

Sama zainteresowana „nie widzi niczego złego w tym, że na prywatny urlop wyjechała z oficerami SOP, opłacanymi z państwowej kasy”.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Rodzice walczyli o swojego synka, ale brytyjski sąd nakazał odłączyć 12-latka od aparatury

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Dziwne zachowanie Władimira Putina. Chodzi o jego rękę [WIDEO]

źródło: Twitter

(Visited 87 times, 1 visits today)
Przeczytaj również:  Śledczy przeszukali dom prezydenta Bidena. Natknęli się na tajne dokumenty

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj