Piotr Kraśko w programie „Fakty po Faktach” rozmawiał z Rzecznikiem Komendanta Głównego Policji. Mariusz Ciarka próbował opowiedzieć, dlaczego doszło do zatrzymania fotoreporterki podczas jednej z manifestacji z ramienia Strajku Kobiet.

Dziennikarz na antenie TVN24 zadał funkcjonariuszowi policji kilka kłopotliwych pytań. Rzecznik zdawał się zaskoczony takim obrotem sytuacji, a Kraśko pozostawał wobec niego bezlitosny.

Dziennikarz TVN nawiązał do tematu pałowania protestujących podczas strajków, które miały miejsce w ostatnim tygodniu.

— Jak odróżnić chuligana z pałką teleskopową od nieumundurowanego funkcjonariusza z pałką teleskopową? — zapytał podchwytliwie Kraśko.

— Nie chce zdradzać naszej kuchni policyjnej — odparł wymijająco rzecznik.

Rozmowa tyczyła się zatrzymania fotoreporterki Agaty Grzybowskiej, która pomimo pokazania swojej legitymacji prasowej została zabrana przez policjantów do furgonetki.

Okazuje się, że funkcjonariusze w momencie zatrzymania nie mieli pojęcia, że jest to dziennikarka.

— W momencie zatrzymania policjanci nie wiedzieli, że to jest fotoreporterka. Mimo to, że później zaczęła okazywać legitymację, to pamiętajmy, że mieliśmy już choćby 11 listopada przykład, aby wiedzieć, w którym momencie opuścić miejsce — mówię tu o fotoreporterach, aby nie wdawać się w bezpośrednie działania policyjne. Legitymacja prasowa czy jakikolwiek inny dokument nie zwalnia nas z odpowiedzialności za podejrzenie popełnienia przestępstwa — mówił insp. Mariusz Ciarka.

Zobacz również: Magdalena Środa: „Stajemy się maleńkim państwem despocji. Rządzi nami szaleniec. To chore”

Piotr Kraśko jednak nie odpuszczał i kontynuował drażliwe pytania:

— Widok funkcjonariusza nieumundurowanego pryskającego gazem w oczy posłanki, która pokazuje legitymację poselską, jest czymś nadzwyczajnym i byłby na całym świecie. Jeżeli pan mówi o powstrzymywaniu emocji w ocenie policji, to chyba obywatele mają prawo tego oczekiwać od funkcjonariusza na ulicy?

Rzecznik zapewnił, że każda sprawa znajdzie w końcu swoje wyjaśnienie, jednak Kraśko na to jedynie się uśmiechnął i powiedział: — Obawiam się panie inspektorze, że to nie pierwsza moja rozmowa w ostatnim czasie, gdy słyszę, że coś kiedyś się wyjaśni.

źródło: o2.pl

(Visited 5 210 times, 1 visits today)
Przeczytaj również:  Wulgarne słowa Scheuring-Wielgus w TVN24: "Wypier***ać!"

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here