Filip Chajzer, który zaliczał ostatnio wpadka za wpadką, po raz kolejny zrobił coś kompromitującego. Tym razem wypowiedział na wizji słowa, które niekoniecznie mieli usłyszeć widzowie.

Prezenter wrócił niedawno z wakacji na Dominikanie, gdzie udał się ze swoją 25-letnią wybranką.

Po powrocie w pracy nie obyło się bez drobnej wpadki. Niestety usłyszeli ją widzowie. Program emitowany był na żywo, więc tym bardziej ryzyko popełnienia błędu było naprawdę duże.

Chajzer prowadził piątkowe wydanie „Dzień Dobry TVN” wraz z Małorzatą Ohme. Problemy zaczęły się w momencie, kiedy para zakończyła rozmowę z uczestnikami programu „Perfect Picture”.

Mała wpadka w programie na żywo

Gdy prowadzący mieli udać się do kuchni, Filipowi wypadł mikroport zapewniający łączność z wydawcami programu.

Mikrofon Chajzera był wciąż włączony, dlatego też widzowie usłyszeli, jak woła o pomoc. Filip poprosił Małorzatę, która rozmawiała z gościem, by uratowała go z opresji.

– Przypniesz mi mikroporcik, bo mi odpadł, proszę? – zapytał.
– Wepchnij mi go tam, dziękuję! – dodał Chajzer.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Premier Morawiecki w Kijowie. „Albo Ukraina wygra, albo przegra cała Europa”

źródło: Pudelek / Onet

(Visited 338 times, 1 visits today)
Przeczytaj również:  Magdalena Ogórek trafiła na SOR. Opublikowała niepokojący wpis

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj