Były mistrz świata w boksie Wołodymyr Kliczko wyraził nadzieję, że kanclerz Niemiec Olaf Scholz przyjedzie na Ukrainę.

– Chciałbym, żeby Olaf Scholz pojechał do Kijowa i przyjechał na Ukrainę, żeby zobaczyć to na własne oczy – powiedział Wołodymyr Kliczko w telewizji RTL/ntv.

W ocenie brata mera Kijowa Witalija Kliczko, kanclerz nie musiałby przyjeżdżać do stolicy Ukrainy, która została mocno dotknięta zniszczeniami wojennymi. Powiedział, że „już teraz nie chce, aby Scholz zobaczył to, co widzieliśmy w Buczy, Hostomlu i Irpieniu”. Przyznał, że wojna dotknęła również Kijów.

Sportowiec zaapelował także o realizację niemieckich dostaw broni na Ukrainę.

– Chciałbym, aby głośne słowa przerodziły się w czyny. Na zewnątrz dużo się mówi, ale w praktyce niewiele widać. A im więcej czasu upływa, tym więcej ludzi traci życie na Ukrainie — powiedział Kliczko.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Grzegorz Schetyna atakuje Morawieckiego: „To szkodliwe dla Polski”

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Posłowie Konfederacji ostro o ZUS: To jest absolutnie czarna dziura, którą należy zlikwidować! [WIDEO]

źródło: RTL/ntv

(Visited 624 times, 1 visits today)
Przeczytaj również:  Komisja Europejska znowu odebrała Polsce fundusze! Chodzi o ogromne pieniądze

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj