Aktorka Krystyna Janda, która znana jest z niechęci do PiS i antyrządowych poglądów skomentowała wynik wyborów parlamentarnych. Nie dało się ukryć, że jest niezadowolona z obrotu spraw.

W rozmowie z dziennikarką Wyborcza.pl stwierdziła, że najbliższe cztery lata będą takie same.

– Takie same. O ile nie gorsze. Niepokoję się tym, co będzie, tutaj nie ma mowy o żadnej demokracji. Jedna strona ma wszystkie media, całą władzę i wszystkie środki nacisku, a druga strona ma tylko siebie, wspomnienia i internet. Staram się odzywać i uczestniczyć w życiu społecznym, publicznym, ale to zostało bardzo ograniczone. Ja nie mam wstępu do Telewizji Publicznej — mówiła Janda.

Jednocześnie aktorka nie potrafiła wskazać przyczyny takiego stanu rzeczy.

– Kiedyś bym pani odpowiedziała, ale dzisiaj po prostu nie wiem. Nie rozumiem tego. Życie w jakiejś małej dziurce, nie myślenie szerszą perspektywą — powiedziała.

Zdaniem Krystyny Jandy PiS to samo zło, które doprowadziło do upadku sądów, złamania konstytucji i osłabiło polską demokrację.

– To, co się dzieje z prawem, to co się dzieje z sądami. Ale drugą sprawą, która jest nieuchwytna, ale przerażająca jest demoralizacja, zmiany w głowach ludzi, zmiany dopuszczające kłamstwo, niesprawiedliwość, łamanie prawa i zgadzanie się na to. Ludzie przechodzą do porządku dziennego nad bezczelnym kłamstwem. Ja na to patrzę z przerażeniem. To będzie miało wielkie konsekwencje — kontynuowała artystka.

 

źródło: dorzeczy.pl

(Visited 13 times, 1 visits today)
Przeczytaj również:  Wściekły Michał Wiśniewski: "Traktuje się nas JAK BYDŁO. To nie jest narzekanie, to WK*RW obywatela!"