Aktorka Krystyna Janda wsparła Jerzego Stuhra po wypadku, który spowodował pod wpływem alkoholu. Potrącił on motocyklistę, który szczęśliwie nie odniósł poważniejszych obrażeń.

Jerzy Stuhr miał 0,7 promila alkoholu. Wyznał, że przed podróżą samochodem pił wino.

Mocne słowa Krystyny Jandy

Krystyna Janda nie mogła milczeć i wsparła kolegę po fachu, udostępniając post na Facebooku.

– Wiem, że te chwile są jeszcze bardziej nieznośne przez świadomość, że sam sobie nie potrafi Pan wybaczyć popełnionego błędu. Nie, nie chcę Pana pocieszać ani, tym bardziej wybaczać Panu, nawet gdyby moje ‚wybaczanie’ miało jakiś sens. Nie chcę też łagodzić tego niewybaczalnego błędu. Chciałbym tylko powiedzieć, że jestem z Panem w tej trudnej dla Pana chwili i będę – nawet gdyby wszyscy, łącznie z samym Panem się od Pana odwrócili. Myślę sobie, że im człowiek jest mniej doskonały, tym bardziej ludzki. A Pan jest świetnym Człowiekiem – czytamy w poście Jandy.

Przypomnijmy, że wcześniej po stronie aktora stanęła reżyser Agnieszka Holland.

– Było mi smutno i przykro, bo człowiek o jego statusie – były rektor, wspaniały artysta i człowiek, który zabiera głos w sprawach publicznych, kontrowersyjnych tak zwanych, czyli politycznych, niekoniecznie bliskim władzy – powinien uważać. To znaczy każdy powinien uważać. Ja jestem przeciwna przekraczaniu prędkości i jeżdżeniu pod wpływem. Faktem jest, że, jak to mówią, nie wypił za dużo, we Włoszech „by to przeszło”, ale nie powinien tego robić, zwłaszcza że jest w takim wieku, że trzeba szczególnie uważać za kierownicą. Może ma słabszy refleks. A ja wiem coś o tym – mówiła w rozmowie z „Se”.

Przeczytaj również:  To się mogło skończyć bardzo źle. Ida Nowakowska doznała poważnego urazu przed "Pytaniem na śniadanie"

źródło: TVP.Info / Onet

(Visited 209 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj