Kleszcze — wszystkim nam kojarzą się z czymś nieprzyjemnym. Chowają się w trawie i w krzakach czekając na dogodny moment, by niepostrzeżenie dobrać się do naszego ciała. Wyciągnięcie nieproszonego gościa okazuje się nie lada wyzwaniem i jest bardzo ważne w kontekście ochrony przed chorobami.

Jak pozbyć się pasożyta, kiedy już wbije się w nasze ciało? Większość z nas nie stosuje się do jednej zasady — szybkiego działania. Konsekwencje opieszałości mogą być dla nas tragiczne.

Kleszcze uwielbiają ciepło i wilgoć, dlatego najczęściej spotkać je można w te miesiące, kiedy temperatura jest wysoka.

Sezon na kleszcze rozpoczął się wraz z marcem oraz kwietniem i potrwa aż do jesieni. Jest to czas, kiedy musimy zachować wyjątkową czujność. Mateusz Wawryszuk, ratownik medyczny i właściciel firmy Eskulap opowiedział o sposobach postępowania z „kleszczem”.

Zdaniem eksperta najważniejszy jest czas. Im szybciej zauważymy kleszcza na naszej skórze i go wyciągniemy, tym mniejsza szansa, że zarazi nas boreliozą. Niestety mało kto ogląda swoje ciało po powrocie z lasu. A to błąd.

– Mój pierwszy błąd: nie zastosowałem preparatów ochronnych. To był krótki wypad, nie zaprzątałem sobie tym głowy. Błąd numer dwa: nie obejrzałem się dokładnie po powrocie do domu. Krętki boreliozy, znajdujące się w jelitach kleszcza, uwalniają się z reguły po kilku godzinach od ukąszenia. Mój był bardzo mały i zobaczyłem go dopiero po dwóch dniach, a wtedy było już za późno. Gdybym wyciągnął pasożyta w ciągu godziny od ukąszenia, nie miałbym szans zachorować na boreliozę – wyjaśnił ratownik na filmie.

Przeczytaj również:  "Jest zniszczony i obciążony kłamstwami". Górniak ubolewa nad obecnym stanem Kościoła

źródło: Onet, YouTube

(Visited 157 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj