Jak donosi portal wPolityce.pl, Marszałek Senatu Tomasz Grodzki zorganizował antypolskie obrady z udziałem senatorów KO i niemieckich polityków.

Z okazji 30-lecia istnienia Trójkąta Weimarskiego zorganizowano Forum Dialogu „Praworządność pod presją?”. Wśród gości znaleźli się senatorowie Koalicji Obywatelskiej oraz niemieccy i francuscy politycy. Co było celem spotkania, do którego dążył Tomasz Grodzki?

Najważniejsze osoby, które wzięły udział w obradach, to: Marszałek Senatu prof. Tomasz Grodzki, przewodniczący Bundesratu Republiki Federalnej Niemiec dr Reiner Haseloff oraz przewodniczący Senatu Republiki Francuskiej Gérard Larcher. Oprócz nich przybyli liczni senatorowie Koalicji Obywatelskiej. W takim składzie politycy debatowali nad problemem praworządności w Polsce. Najważniejszy temat dotyczył powiązania unijnych funduszy z praworządnością.

Przewodniczący Budesratu Reiner Haseloff podkreślił, że praworządność jest jednym z podstawowych warunków demokracji i nie wolno jej lekceważyć. Według niego, trzeba znajdować równowagę między bezpieczeństwem a prawami człowieka i obywatela także w czasach kryzysu. Zaznaczył, że wentylem bezpieczeństwa w Unii Europejskiej jest to, że środki z wieloletnich ram finansowych mogą być zamrożone lub skreślone w przypadku stwierdzenia naruszeń. Mówił o tym, że był obywatelem NRD i wie bardzo dobrze, co oznacza dyktatura proletariatu. I o tym, że właśnie dlatego praworządność i wolność mają dla niego tak wielkie znaczenie — czytamy w relacji opublikowanej na stronie internetowej Senatu Rzeczypospolitej Polskiej.

Biden wsparł sankcje wobec krajów przeciwnych LGBT. Polska zagrożona?

Senator Bogdan Klich zwrócił uwagę na to, że Polska przez 25 lat uchodziła za model skutecznie przeprowadzonej transformacji demokratycznej, a to, co obserwujemy obecnie, to zmiany wprowadzane przez rząd, z którymi Polacy się nie identyfikują, ale muszą sobie sami poradzić. W jego opinii trzeba jak najszybciej sformulować zasady wykonawcze do mechanizmu warunkowości oraz wspólnie zaapelować o szybkie podjęcie decyzji pozwalających na uruchomienie funduszu odbudowy. Podkreślił też znaczenie walki z dezinformacją — podaje dalej senat.gov.pl.

Przeczytaj również:  Niemiecka europoseł wygarnęła Angeli Merkel: "Zmieniła pani Berlin w Bagdad" [WIDEO]

Obawy budzi głos Guido Wolfa, Ministra Sprawiedliwości i Spraw Europejskich Badenii-Wirtembergii oraz przewodniczącego Komisji do Spraw Unii Europejskiej Bundesratu, który zwrócił uwagę na problem nieefektywnego stosowania mechanizmów przy przydzielaniu funduszy unijnych. Trudno nie zauważyć, że jego wypowiedzi odnoszą się do sytuacji, jaką rzekomo mamy w Polsce.

Jego zdaniem, Unia ma różne mechanizmy ochrony praworządności, niektóre skuteczne, inne symboliczne, i dobrze się stało, że wreszcie przyjęto mechanizm warunkowości w odniesieniu do środków europejskich. Zaapelował, ażeby jak najlepiej wykorzystać je dla wspólnego dobra, aby warunkowość nie stała się „bezzębnym tygrysem” — widzimy w zapisie ze spotkania.

Dziennikarze serwisu wPolityce.pl zwracają uwagę na skandal wynikający z faktu, że polscy senatorowie wraz z marszałkiem dyskutowali z obcymi politykami o niekorzystnych rozwiązaniach dla naszego kraju. Chodzi przede wszystkim o mechanizm powiązania środków z tzw. praworządnością, którą arbitralnie ocenia Unia Europejska.

Niemiecki minister przekonuje, że Polska dostała już reparacje wojenne. 2 miliardy, czyli pięćset razy mniej, niż się nam należy

Źródło: senat.gov.pl, wPolityce.pl

(Visited 2 806 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here