Kanclerz Niemiec Olaf Scholz udzielił wywiadu dla „Der Spiegel” mówiąc, że największym priorytetem rządu jest uniknięcie konfrontacji NATO z Rosją.

Tymi słowami uzasadnił fakt, że Berlin nie podjął decyzji o dostarczeniu Ukrainie ciężkiej broni.

Szef niemieckiego rządu na pytanie dziennikarzy o to, dlaczego obawia się, że dostarczenie Ukrainie czołgów mogłoby wywołać wojnę nuklearną, odpowiedział, że nie istnieje podręcznik, który jasno określałby zasady, na podstawie których można ocenić, kiedy Niemcy staną się stroną konfliktu na Ukrainie.

– Z tego właśnie względu jest szczególnie ważne, aby rozważać starannie każdy krok i ściśle koordynować kroki (z partnerami zagranicznymi). Uniknięcie eskalacji, która wciągnie NATO, jest dla mnie najwyższym priorytetem – mówił kanclerz Scholz.

– Dlatego też nie koncentruję się na sondażach ani nie pozwalam, by irytowała mnie krytyka. Konsekwencje błędu byłyby dramatyczne – dodał niemiecki polityk.

Niemiecka prasa nie raz poruszała kwestę bezczynności niemieckiego rządu w obliczu wojny na Ukrainie. Rząd kanclerza Scholza oskarżany jest o zbyt opieszałe działania, jeśli chodzi o wsparcie dla Ukrainy, jak również karanie Rosji za całą inwazję. Pisaliśmy o tym szerzej tutaj.

Przeczytaj również:  Nie uwierzysz! Jesienią bochenek chleba może kosztować 30 zł

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Mike Tyson pobił mężczyznę w samolocie. Nagranie błyskawicznie obiegło sieć [WIDEO]

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Mariusz Ciarka, rzecznik KGP stawia sprawę jasno: Dość już opluwania policjantów

źródło: NCzas.com, propolski.pl

(Visited 312 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj