Kilkanaście minut przed końcem meczu pod bramką Wojciecha Szczęsnego powstało niesamowite zamieszanie. Polski obrońca musiał heroicznie ratować niebezpieczną sytuację i ostatecznie jeden ze strzałów Hiszpanów obronił swoją głową.

Rywal postępował wyjątkowo dynamicznie i grał niewygodne piłki w pole karne, z którymi nasi piłkarze nie radzili sobie najlepiej. Czego zabrakło? Prawdopodobnie odpowiedniej komunikacji i szybkości. Wtedy w ratowanie tej beznadziejnej sytuacji musiał zaangażować się bramkarz Wojciech Szczęsny, który wychodził nawet przed linię 5. metra, by zawalczyć o piłkę.

W pewnym momencie polski golkiper musiał się bardzo poświęcić. Gdy hiszpański zawodnik Alvaro Morata strzelał z boiska — Szczęsny rzucił się do piłki i zablokował uderzenie swoją głową.

Polski obrońca przez pewną chwilę leżał na murawie i zastanawiano się, czy przypadkiem poważnie nie ucierpiał. Po kilku sekundach jednak wstał i znów zaczął grać na pełnych obrotach.

Na 11 strzałów Hiszpanii celnych było pięć — cztery z nich obronił Wojciech Szczęsny.

Wielu kibiców spisało polską drużynę na całkowite straty, jednak los niespodziewanie odwrócił się na naszą korzyść. Biało-Czerwoni wykazali się dużo większym zaangażowaniem niż podczas meczu ze Słowacją i zremisowali mecz z Hiszpanią 1:1. Chociaż zajmujemy ostatnie miejsce w grupie, to wciąż mamy szanse na awans. Musimy jedynie zwyciężyć w starciu ze Szwecją…

Zobacz również: „Miała być husaria i była!” Kibice zachwyceni po meczu Polska – Hiszpania! Posypały się gorące komentarze

źródło: sportowefakty.wp.pl, onet.pl

(Visited 176 times, 1 visits today)
Przeczytaj również:  "Macrona i Johnsona łatwiej było nagrać. Mamy nadzieję, że Andrzej Duda znajdzie się w tej pierwszej grupie"

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here