Szef partii Nowa Nadzieja Sławomir Mentzen podzielił się swoimi przemyśleniami na Facebooku. Przekazał, że „bardzo źli i dosyć wpływowi ludzie” chcą go szantażować. Wspomniał tutaj o sprawie karnej swojego brata.

Polityk opowiedział o historii swojego brata Tomasza, który w 2013 r., gdy miał 25 lat usłyszał zarzut kierowania zorganizowaną grupą przestępczą. Teraz może trafić do więzienia na 10 lat.

– Niektórzy bardzo źli i niestety dosyć wpływowi ludzie, mający dostęp do akt prokuratorskich, myślą teraz, że mogą mnie tym szantażować. Chodzą po mieście i chwalą się, że mają na mnie haka. Skoro mojemu bratu grozi 10 lat więzienia, to w razie czego, oni będą mieli argumenty, żeby mnie nakłonić do korzystnego dla nich zachowania. Mam dla tych złych ludzi prosty komunikat: gońcie się – pisze Sławomir Mentzen.

– Mój brat jest niewinny, cała sprawa jest jednym wielkim dowodem, w jak dziadowskim i zgniłym państwie żyjemy, jest też całkowitą kompromitacją prokuratury i służb. Ja zaś nie dam się żadnym gnojom szantażować – dodał szef partii Nowa Nadzieja.

Przeczytaj również:  Staruszka szła po torowisku. Nie potrafiła odpowiedzieć, jak się tam znalazła

– Do sądu nie trafił żaden akt oskarżenia. Żadne dowody, czy choćby przesłanki, że wyniki gier były losowane, wciąż się nie pojawiły. Sprawa powinna być umorzona najpóźniej 7 lat temu. Dalej nie jest. Mój brat prawie całe dorosłe życie ma z tyłu głowy to, że grozi mu 10 lat więzienia za napisanie programu komputerowego – kontynuował Mentzen.

Mój brat Tomasz Mentzen w 2013 roku, w wieku 25 lat, usłyszał zarzuty kierowania zorganizowaną grupą przestępczą, za co…

Opublikowany przez Sławomira Mentzena Poniedziałek, 5 grudnia 2022

źródło: DoRzeczy / Facebook

(Visited 291 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj