Wojna to wyjątkowo trudny czas, który nierzadko przyprawia nas o stany lękowe, czy ataki paniki. Media nieustannie donoszą o tragicznych wydarzeniach z Ukrainy, przez co zaczynamy obawiać się o bezpieczeństwo własne i naszych rodzin.

Maciej Roszkowski, psycholog podkreślił, że lęk, który pojawia się u nas za sprawą informacji dotyczących wojny na Ukrainie, to całkowicie naturalna sprawa. Lęk pełni bowiem funkcję adaptacyjną, która pomaga nam przystosować się do nowej sytuacji.

– To zupełnie normalne, że ten lęk się pojawia. Trudno jest w tym momencie go nie odczuwać. Zawirowania z pandemią, a teraz wojną same w sobie są lękotwórcze. Większość osób odczuwa wzmożony niepokój, który sam w sobie nie jest niczym złym i może być adaptacyjny. Obecnie dominującym tematem u większości pacjentów w gabinetach psychoterapeutycznych w Polsce jest wojna w Ukrainie, a konkretnie próba przystosowania do kompletnie nowej rzeczywistości, z którą mamy do czynienia – powiedział psycholog.

– Ludzie próbują sobie z nią radzić, układać, nazywać swoje emocje i adaptacyjnie kontrolować reakcje. Dużo osób przeżywa nie tylko wzmożony niepokój, ale także smutek, który często przybiera formę współczucia dla cierpienia Ukrainek i Ukraińców. Polacy angażują się w pomoc dla uchodźców. Jest też sporo złości na Putina i osób z jego otoczenia, które zdecydowały o wojnie – dodał Maciej Roszkowski.

Przeczytaj również:  Hołownia popiera związki partnerskie: "Zagłosuję za taką ustawą"

Ekspert zauważył, że namiętne śledzenie wszelkich doniesień medialnych związanych z zagrożeniem jedynie podsyca lęk społeczny, który dezintegruje nas na co dzień.

– Najważniejsze, aby zadbać o sen. Na kilka godzin przed udaniem się do łóżka lepiej nie czytać informacji o wojnie. Warto ten czas poświęcić na wyciszenie. Jeśli zadbamy o sen, to w ciągu dnia jesteśmy w stanie lepiej radzić sobie z lękotwórczymi informacjami i sytuacją, w jakiej jesteśmy. Warto także rozmawiać z bliskimi o lękach i obawach, które nas trapią. Rozmowa z przyjacielem, który potrafi nas uspokoić, także może pełnić funkcję terapeutyczną. Nie zapominajmy też o ruchu i aktywności na świeżym powietrzu. Krótki spacer czy jazda na rowerze mogą nam pomóc – wyjaśnił ekspert, zalecając, by każdy z nas dbał o siebie najlepiej, jak potrafi.

Psycholog poradził, by nazywać wszystkie emocje i odczucia, które się w nas pojawiają, gdyż pomaga to powrócić do równowagi nawet w obliczu trudnych okoliczności.

– Czy jest to współczucie dla ludzi, którzy umierają podczas wojny, czy to lęk o nas i naszą rodzinę, a może towarzyszy nam złość? Jak się objawia ten lęk, jakie myśli i wyobrażenia mu towarzyszą? – mówił Roszkowski, zalecając, by w sytuacji, która nas przerasta zwrócić się do specjalisty.

Przeczytaj również:  Skażenie Odry. Niemiecka minister wściekła na Polskę

– Uczucie spalania spowodowane długotrwałym, silnym lękiem może prowadzić do depresji. Jest kilka czynników, które powinny być dla nas sygnałem, że potrzebna nam jest profesjonalna pomoc. Na przykład, kiedy czujemy, że się spalamy i że mamy coraz mniej siły. Kiedy tracimy ochotę na wychodzenie z domu i coraz bardziej zamykamy się w swoim świecie lękowo-depresyjnym. Wówczas warto szukać pomocy u profesjonalisty, aby zapobiec większemu kryzysowi, który później może wymagać farmakoterapii – podsumował terapeuta.

źródło: portal.abczdrowie.pl, zdrowie wprost

(Visited 111 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj