Włodzimierz Czarzasty skomentował słowa Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, która oceniła, że politycy lewicy „są nic niewarci”, jeżeli tylko poprą projekt Prawa i Sprawiedliwości dotyczący 30-krotności ZUS.
— Wypowiedź pani marszałek moim zdaniem kończy dyskusję ws. poparcia jej przez polską lewicę — powiedział Włodzimierz Czarzasty, który jest zbulwersowany tym, co usłyszał.
Zachowanie kandydatki KO na prezydenta wywołało prawdziwe zamieszanie i lawinę komentarzy w Internecie. Nie tylko przewodniczący SLD uważa, że wicemarszałek Sejmu stanowczo przesadziła.
— Wypowiedź pani marszałek o nas, że nie jesteśmy warci wyboru, jest bardzo arogancka, niesympatyczna i moim zdaniem kończy dyskusję ws. poparcia pani Kidawy-Błońskiej przez polską lewicę. To jest niesmaczna wypowiedź. Skończyły się takie czasy, że my, lewica, mamy zabronione prezentowanie swojego stanowiska. Mamy swoje stanowisko, będziemy je prezentować i nikt nie będzie na nie wpływał — kontynuował szef SLD, który sprzeciwił się takiemu traktowaniu.
Przeciwko propozycji 30-krotności ZUS stanął Jarosław Gowin. Natomiast działacze partii Razem wciąż zastanawiają się, czy poprą projekt PiS, postanowili więc zasięgnąć rady ekspertów.
— Uważam, że ta ustawa nie powinna być wprowadzana w tak szybkim trybie, od 1 stycznia. To wymaga szerszych konsultacji. Jest ona nieodpowiedzialna w stosunku do przyszłych pokoleń i wobec państwa. Lewica nie dogaduje się z PiS-em i nie ma ochoty się dogadywać — kontynuował Czarzasty.
źródło: telewizjarepublika.pl