Lech Wałęsa, który rozmawiał z „Faktem” w mocnym tonie skrytykował Niemcy. Chodzi o opieszałość ws. wspierania Ukrainy.
– Ja bym przekonywał Niemców, że jeśli nasze dzieci mają w przyszłości żyć w spokoju, to musimy zrobić porządek z Rosją, a potem z Chinami – mówił były prezydent.
Kanclerz Niemiec Olaf Scholz zdecydował o dostarczeniu dla Ukrainy czołgów bojowych. Chodzi o „co najmniej jednej kompanii czołgów Leopard 2A6”.
Sprzęt ma trafić na teren okupowanego kraju z zasobów własnych Bundeswehry.
Scholz musiał skapitulować
Berlin przez długi czas trzymał świat w niepewności. W końcu musiał ugiąć się pod presją innych krajów, w tym Polski.
– Musimy dostarczać Ukrainie nowocześniejszych i cięższych systemów broni. Musimy robić to szybciej. Konsultacje będą trwały i jestem przekonany, że wkrótce dojdziemy do porozumienia – przekazał sekretarz generalny na konferencji prasowej z niemieckim ministrem obrony.
Komentarz w tej sprawie zostawił Lech Wałęsa, który wskazał przyczyny niechęci Niemców, by wysyłać sprzęt na Ukrainę.
— W Niemczech po wyborach jest jednak nowa ekipa, a po drugie Niemcy zawsze byli tacy inaczej patrzący na Rosję. A poza tym oni chyba też nie mają za dużo tego sprzętu, a obawiają się, że może Rosja ruszyć. Przecież lepiej napaść na Niemcy niż na Polskę. To jest lepszy interes. Niemcom trzeba pokazywać, że zawsze z Rosją były problemy, a my, Polacy szczególnie o tym wiemy i w związku z tym mamy szansę w tym pokoleniu zrobić porządek z Rosją. To się nam już nie zdarzy, żeby cały świat widział takie złe zachowania Rosji, żeby chciał zmian w Rosji. Pokolenia nam nie wybaczą, jak nie wykorzystamy tego błędu Putina. Ja bym przekonywał Niemców, że jeśli nasze dzieci mają w przyszłości żyć w spokoju, to musimy zrobić porządek z Rosją, a potem z Chinami – mówił były prezydent.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Naczelny propagandysta Kremla nie wytrzymał. Grozi Berlinowi zniszczeniem [WIDEO]
źródło: FAKT.pl / Wprost.pl