Siergiej Ławrow, szef rosyjskiego MSZ, pojawił się na szczycie grupy G-20 na indonezyjskiej wyspie Bali. Rosyjski polityk nie spodziewał się tego, co go tam spotka, ani tego, jak zostanie potraktowany.

Na Bali odbywa się szczyt ministrów spraw zagranicznych G-20. Na miejsce przyleciał m.in. Siergiej Ławrow, bliski współpracownik Putina. Jego obecność wiązała się z wieloma napięciami. Nie da się przecież ukryć, że jest to przedstawiciel reżimu, który dopuścił się ataku na Ukrainę.

Nieoficjalne informacje w tej sprawie przekazała Agencja Kyodo, pisząc, że „z powodu niechęci do Kremla zrezygnowano ze wspólnego zdjęcia”.

Minister spraw zagranicznych Indonezji Retno Marsudi w rozmowie z dziennikarzami przekazała, że ministrowie z grupy G-7 oświadczyli, że nie wezmą udziału w uroczystej kolacji.

Marsudi przyznała, że potrafi „zrozumieć ich stanowisko” i zamierza stworzyć „komfortową atmosferę dla wszystkich”.

Dodatkowo w chwili przybycia na szczyt Siergiej Ławrow został przywitany okrzykami, których zupełnie się nie spodziewał.

– Kiedy zatrzymacie wojnę?, Dlaczego nie zaprzestaniecie wojny? – krzyczała publiczność.

źródło: Twitter, wprost.pl, rp.pl

(Visited 218 times, 1 visits today)
Przeczytaj również:  Płonie zakład produkcji tworzyw sztucznych pod Moskwą [WIDEO]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj