Piotr Żyła wygrał konkurs indywidualny na Mistrzostwach Świata w Obsersdorfie. Tym samym stał się niekwestionowanym zwycięzcą w skokach narciarskich. Sportowiec musiał jeszcze pokazać, co potrafi podczas niedzielnego konkursu mieszanego. Nie miał już jednak takiej formy jak w sobotę. Wygląda na to, że sam sobie na ten stan rzeczy zapracował.

W sobotę Piotr Żyła został złotym medalistą Mistrzostw Świata w Obersdorfie. Polak zatriumfował nad Niemcem Karlem Geigerem i Słoweńcem Anze Laniska. Po zwycięstwie nie mogło oczywiście zabraknąć hucznego świętowania wraz z kadrą: trenerem, zawodnikami i całym sztabem wspierającym skoczka.

Zobacz również: Donald Trump przerywa milczenie. Mówi o ponownym kandydowaniu na prezydenta USA [WIDEO]

Wygląda jednak na to, że wszyscy „grubo” przesadzili z imprezą, co dało o sobie znać w następnym dniu.

Relacje, które publikował Piotr Żyła na Instagramie, skończyły się dopiero późną nocą. Nie trudno się więc dziwić, że kondycja Żyły w niedzielę nie była już tak rewelacyjna.

Zobacz również: Bill Gates wyznał, co było jego największym błędem w życiu

W udzielonym wywiadzie przyznał, że w jego przypadku plan Małysza „bardzo poległ”. Podkreślił, że sam nieco przesadził: — Trochę mi zeszło z baku. Po takich zawodach jak w sobotę, to ciężko się zebrać. To jakby po weselu wstać i wziąć się za robotę. Przesadziłem — mówił w rozmowie z TVP Sport.

Źródło: wMeritum.pl

(Visited 257 times, 1 visits today)
Przeczytaj również:  Polacy uklękną? Jan Tomaszewski nie wytrzymał: "Mogę powiedzieć z pełną odpowiedzialnością..."

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here