W programie „Śniadanie Rymanowskiego w Polsat News i Interii jak zwykle wystąpiło kilku gości. Wśród nich znalazł się poseł Lewicy Krzysztof Śmiszek, który zarzucał rządowi antyniemiecką fobię.

— Trzeba mówić jednym głosem. Zachód musi mówić jednym głosem. UE musi mówić jednym głosem, ale jest jeden kamyczek do tej w sumie dobrej roboty, którą robi rząd. Polski rząd próbuje być w ostatnim czasie adwokatem interesów Ukrainy i słusznie. Natomiast oczekiwałbym od rządu większego zaangażowania w przekonywanie partnerów europejskich do tego, że tylko jedną ławą, jedną siłą jesteśmy w stanie mówić mocnym głosem. Nie widzę tutaj tego wysiłku ze strony polskiego rządu, żeby Francuzów czy Niemców przekonywać. Wręcz przeciwnie na użytek wewnętrzny ciągle podsycana jest antyniemiecka fobia, ciągłe antyeuropejskie argumenty. Z jednej strony rząd chciałby być adwokatem interesów Ukrainy, a z drugiej sam podkopuje swoją pozycję — zastanawiał się Krzysztof Śmiszek.

— Mam pytanie do pana posła, bo powiedział pan, że musimy bronić się przed fobią wobec Niemiec. Panie pośle, jaką interpretację postawy kanclerza Scholza trzeba przyjąć, żeby nie utracić szacunku, wobec tego polityka? — dopytywał się prof. Zybertowicz.

Przeczytaj również:  Kierowca walczył z... pszczołą. Uderzył autem w drzewo

— Jako doradca prezydenta RP chciałbym, aby polscy politycy mieli szacunek do ważnego polityka niemieckiego. Jego zachowanie jest tak dziwne, że nie wiem jaką interpretację i motywu mu przypisać, żeby zachować szacunek wobec niego — dodał.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Pudzianowskiemu puściły nerwy: „Całe środowisko co się śmiało, wiecie co możecie mi zrobić!?” [WIDEO]

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Nocne wpisy Wałęsy zszokowały internautów. Były prezydent zaatakował Jarosława Kaczyńskiego

źródło: Twitter

(Visited 1 220 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj