Jeśli jakieś konsekwencje, to myślę, że medal dla pana ministra [Macierewicza – red.] by się należał – tymi słowami szef rządu PiS odpowiedział na pytanie o konsekwencje, jakie powinien ponieść szef podkomisji smoleńskiej za „wybieranie dowodów z amerykańskich ekspertyz, tych, które pasowały do tezy o zamachu”. Jak podają reporterzy programu TVN „Czarno na białym”, nie wszystkie informacje dot. katastrofy smoleńskiej zostały ujawnione przez podkomisję Macierewicza.

Według dziennikarzy TVN, nieujawnione informacje podważają podaną przez Macierewicza przyczynę katastrofy. Jak twierdziła podkomisja smoleńska, za katastrofę miał odpowiadać „wybuch w lewym skrzydle na 100 metrów przed minięciem brzozy” oraz „eksplozja w centropłacie”.

Jakie konsekwencje dla Macierewicza?

O ustosunkowanie się do niewygodnych informacji został poproszony Mateusz Morawiecki, szef rządu PiS. Na wstępie Morawiecki przyznał się, że nie zbadał całości raportu dot. katastrofy, miał jedynie przeczytać końcowe wnioski.

Jesteśmy oczywiście za tym, żeby opinia publiczna zapoznała się z tym raportem, ze wszystkimi źródłami, w oparciu o które została opracowana końcowa analiza, z którą mogłem się zapoznać – mówił Morawiecki.

Przeczytaj również:  Dramatyczny wypadek w Jaworznie. Zginęła 12-letnia dziewczynka

Następnie podał kontrowersyjny pomysł, by Antoniemu Macierewiczowi przyznać medal za prace dla podkomisji smoleńskiej.

CZYTAJ TEŻ: „Wyraźnie brakuje pieniędzy na zaspokojenie wszystkich potrzeb”. Polakom żyje się coraz trudniej?

Podkomisja w swoim oświadczeniu starała się bronić, oskarżając stację TVN o „prezentowanie rosyjskiego punktu widzenia” oraz „wprowadzanie w błąd polskiej opinii publicznej”.

Źródła: polsatnews.pl

(Visited 101 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj