W środę odbędzie się spotkanie premiera Morawieckiego z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem. Eksperci są zdania, że Francuzi doskonale wiedzą, czego chcą i stawiają sobie jasny cel.

Podczas ostatniej konferencji prasowej w Lublinie polski premier został zapytany o doniesienia medialne w kwestii spotkania z prezydentem Francji. Mateusz Morawiecki potwierdził, że owszem do takich rozmów dojdzie już wkrótce i będą się one dotyczyły spraw niecierpiących zwłoki.

— Chcemy omówić kilka bardzo kluczowych zagadnień dla Europy, dla Francji, dla Polski. Na pewno na naszej agendzie będzie bardzo rozbudowana tematyka współpracy gospodarczej w dobie właśnie po COVID-19 — wyjaśnił premier.

Zobacz również: Mentzen ostro o Zjednoczonej Prawicy: Jest jak świnka morska – ani świnka, ani morska

Jak przekazał serwis money.pl Francuzi spodziewają się efektów w tych obszarach gospodarki, które do tej pory były domeną Amerykanów.

— Francuzi mają kilka atutów w rękach. Po pierwsze dobrze znają polski rynek i wyzwania branży energetycznej. Po drugie mają nowoczesne i sprawdzone rozwiązanie w postaci reaktorów EPR, które budowane są obecnie nie tylko we Francji, ale też w Wielkiej Brytanii. Do tego mają ponad 60 lat doświadczeń w rozwijaniu cywilnej technologii atomowej. Po trzecie ich oferta dotyczyć będzie kompleksowego projektu od koncepcji, przez budowę, rozruch, utrzymanie i przedstawienie modelu finansowania — powiedziała podczas rozmowy z portalem Monika Constant, dyrektor generalna Francusko-Polskiej Izby Gospodarczej.

Przeczytaj również:  "Nie pozwolę na eskalację". Mocne słowa niemieckiego kanclerza

Zobacz również: Lech Wałęsa opublikował zdjęcia ze szpitala: „Jeszcze chwilkę muszę zostać”

Monika Constant przytacza przykład jednej z francuskich firm, która przez pewien okres działała w Polsce. Koncern EDF specjalizuje się w dostarczaniu energii elektrycznej.

— Francuski EDF to największy operator reaktorów atomowych na świecie, który jest w stanie zapewnić spójną realizację projektu na wszystkich etapach, od planowania, produkcji elementów niezbędnych do budowy elektrowni, po nadzór nad przebiegiem prac i późniejszą eksploatacją. W przypadku Francuzów nie ma tu konieczności tworzenia konsorcjum różnych podmiotów zaangażowanych w projekt — wskazała dyrektor generalna Francusko-Polskiej Izby Gospodarczej.

źródło: dorzeczy.pl

(Visited 728 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj