We Francji rozpoczęły się protesty w związku z zapowiedzią wprowadzenia segregacji sanitarnej i przymusu szczepień dla niektórych grup zawodowych (m.in. Lekarzy, pielęgniarzy itd.)

Zmiany w polityce „walki z koronawirusem” we Francji, zapowiedziane w poniedziałek wieczorem przez prezydenta Macrona spowodowały masowe protesty w społeczeństwie. W tłumie ludzi maszerujących przez stolicę słychać było krzyki „liberté”. Ponadto widoczne były transparenty z napisami „Nie dla paszportu sanitarnego” i sprzeciwiające się dyskryminacji oraz „dyktaturze”.

Zobacz również: Poseł Lewicy konsekwentnie po stronie Wspólnoty: Orzeczenie Trybunału konstytucyjnego nie ma znaczenia dla Unii Europejskiej

Tysiące ludzi manifestowało w wielu miastach sprzeciw wobec decyzji, jakie podjęły władze w zakresie polityki zwalczania koronawirusa. Chodzi przede wszystkim o zakres obowiązywania tzw. paszportów covidowych oraz rozmaite formy przymuszania ludzi do szczepienia się przeciw COVID-19.

W niektórych miejscach protesty eskalowały i doszło do starć z policją. Funkcjonariusze użyli gazu łzawiącego. Internauci udostępnili w mediach społecznościowych fragmenty manifestacji.

Zmiany w polityce covidowej Francji, zapowiedziane przez Macrona, będą wdrażane systematycznie przez kolejne trzy miesiące, aż do jesieni. Przewidują one m.in:

Od 21 lipca każdy powyżej 12. roku życia będzie musiał okazać certyfikat sanitarny (pass sanitaire), poświadczający zaszczepienie przeciw koronawirusowi, nabycie odporności po przejściu choroby lub negatywny wynik testu, by móc uczestniczyć w wydarzeniach z udziałem powyżej 50 osób w „miejscach wypoczynku i kultury”.

Od początku sierpnia obowiązek okazania certyfikatu obejmie nawet takie miejsca jak kawiarnie, restauracje, centra handlowe, a także ludzi planujących przejazd pociągiem lub długą podróż oraz odwiedzających placówki medyczne.

Do 15 września zaszczepić muszą się pracownicy służby zdrowia i placówek opiekuńczych. Jeżeli nie zastosują się do obowiązku w tym terminie, nie będą mogli pracować, a przez to nie otrzymają wypłat.

Przeczytaj również:  Angela Merkel o zmianach klimatycznych: "Globalne ocieplenie jest realne. Jest groźne"

Zobacz również: Zaraziła się dwoma wariantami koronawirusa jednocześnie. 90-latka nie miała szans

Od października za testy PCR na żądanie trzeba będzie zapłacić już z własnej kieszeni. Wyjątkiem pozostaną testy zlecone przez lekarza.

Macron poinformował w poniedziałek, że kwestia obowiązkowego szczepienia przeciw COVID-19 dla wszystkich obywateli pozostaje otwarta i będzie uzależniona od dalszego rozwoju sytuacji epidemicznej w kraju.

Źródła: DoRzeczy.pl, Twitter.com

(Visited 3 420 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here