W sobotę w czasie sympozjum w Akademii Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu pt. „Oblicza pandemii” wystąpił m.in. dr Paweł Basiukiewicz.

– Trzeba maksymalnie skrócić izolację chorych na COVID-19 – ogłosił dr Paweł Basiukiewicz, kardiolog i internista, przytaczając więcej szczegółów.

– W Polsce na izolacji i kwarantannie przebywało w czwartek łącznie 1,7 mln osób. To populacja Warszawy. Zamknęliśmy całą Warszawę w domach, ci ludzie nie mają dostępu nie tylko do służby zdrowia, ale także do administracji, sklepu, apteki. Nie mogą też wchodzić w interakcje społeczne. To wszystko są szkody, które bardzo trudno policzyć, ale one niewątpliwie występują – powiedział lekarz, oceniając, że nieustannie ponosimy negatywne konsekwencje izolacji społecznej.

– Polska w dobie pandemii przoduje w zamykaniu edukacji. Jest jednym z krajów europejskich, w których edukacja była przez ostatnie dwa lata zamykana na najdłuższy okres. Mamy dowody na to, że nauczanie zdalne jest niekorzystne. Między czasem lockdownu w edukacji a liczbą zakażeń nie ma żadnej korelacji. Niezależnie od tego, czy w danym kraju edukacja była zamykana, czy też nie, wszędzie było mniej więcej tyle samo zakażeń wirusem SARS-CoV-2 – stwierdził dr Basiukiewicz.

Przeczytaj również:  Znana aktorka wyznała, że uciekła z restauracji bez płacenia

Ponadto kardiolog zauważył, że podwoiła się liczba dzieci cierpiących z racji depresji oraz lęku. Dodał, że przed pandemią sytuacja nie była aż tak poważna i skomplikowana. Według medyka, by wrócić do równowagi, należy koniecznie zmienić aktualny scenariusz, który jedynie ogranicza Polaków. Zdaniem dr Basiukiewicza o zdrowie należy dbać holistycznie nie pomijając żadnego z elementów.

– Zdrowie to nie tylko zdrowie somatyczne. Powinny być trzy składowe: zdrowie somatyczne, psychologiczno-duchowe i społeczno-ekonomiczne. Powinniśmy znieść bezwarunkowo kwarantannę osób po kontakcie z zakażonym. Do tego przymierza się Dania, do tego przymierzało się RPA i do tego powinna przychylić się Polska. Ministerstwo Zdrowia skróciło już kwarantannę w Polsce. To krok w dobrym kierunku. Powinniśmy również, podobnie jak proponowało RPA, znieść izolację dla osób bezobjawowych. Powinniśmy skrócić izolację chorych na COVID-19 z objawami do okresu trzech dni po pozytywnym teście. Powrót do pracy powinien następować od razu po negatywnym wyniku testu. Trzeba maksymalnie skrócić izolację. Zwykle pozytywny test i tak jest robiony w kolejnej fazie choroby, a zakaźność tego wirusa jest u większości osób od 7 do 10 dni. Trzeba maksymalnie skrócić izolację do czasu, gdy zakaźność choroby jest najwyższa, a potem pozwolić człowiekowi funkcjonować. Taki człowiek na izolacji powinien także mieć możliwość wyjścia na spacer. On nikogo nie zakazi na dworze. Może to zrobić tylko w zamkniętym pomieszczeniu – tłumaczył dr Basiukiewicz.

Przeczytaj również:  Robert Lewandowski wykorzystał rzut karny. Niestety Polska odpada z turnieju

Zobacz również: Najnowsze dane z resortu zdrowia. Ile nowych zakażeń koronawirusem?

Zobacz również: Kukiz ostro o materiale TVN24: „Zgłoszę do prokuratury. Okazuje się, że nie trzeba Pegasusa”

źródło: YouTube.com

(Visited 376 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj