Adam Bielan, polityk współpracujący z PiS i szef Partii Republikańskiej, która posiada 9 posłów udzielił wywiadu w programie „Gość Wydarzeń” na antenie Polsat News. Odniósł się do obaw opozycji i niezależnych mediów dot. możliwości sfałszowania najbliższych wyborów przez grupę trzymającą władzę.

Zgodnie z prawem, wybory samorządowe powinny odbyć się jesienią 2023 roku. ZjeP [„Zjednoczona Prawica” to formalna nazwa rządzącej koalicji – red.] postanowił jednak przesunąć je na wiosnę roku 2024. Politycy PiS twierdzą, że przesunięcie wyborów wynika z przyczyn natury administracyjnej – rzekomo aparat państwowy miałby problem z przeprowadzeniem wyborów w tym terminie z uwagi na odbywające się również wybory parlamentarne.

Bielan: „Nie mamy możliwości żeby sfałszować wybory”

Wybory w Polsce organizują samorządy. Zdecydowana większość samorządów jest w rękach partii opozycyjnych – twierdził Bielan.

Przypomnijmy tutaj, że obawy opozycji i niezależnych mediów dotyczą nie tylko wyborów samorządowych, ale przede wszystkim wyborów parlamentarnych, czyli do Sejmu i Senatu. Wbrew temu co twierdzi Bielan, wybory nie są organizowane przez samorządy a przez Państwową Komisję Wyborczą oraz jej organ – Krajowe Biuro Wyborcze.

My nie mamy żadnych możliwości, żeby sfałszować wybory – przekonywał Bielan.

Następnie Bielan przypomniał, że w Polsce wyborów „nie organizuje ministerstwo spraw wewnętrznych”, a „tak się dzieje we Francji”. Zachęcił przy tym wszystkie polskie partie do wystawienia „jak największej armii mężów zaufania”.

Mężowie zaufania są wyznaczani przez pełnomocników wyborczych, a każdy z pełnomocników może wyznaczyć po jednym mężu zaufania do każdej obwodowej komisji wyborczej.

Przeczytaj również:  Czarnek rzeczywiście przeciwny "seksualizacji uczniów"? W ankiecie pytano 13-latków, "czy uprawiają przygodny seks"

Im więcej osób będzie patrzeć na ręce tym, którzy liczą głosy, tym lepiej – podkreśla Bielan.

Kaczyński o „nowych zasadach liczenia głosów”

Warto odnotować, że w nieco podobnym tonie wypowiedział się niedawno przywódca PiS. Jarosław Kaczyński podczas spotkania z aktywem partyjnym w Siedlcach.

Nasi przeciwnicy już dzisiaj mówią, że jeżeli przegrają wybory to będą sfałszowane. A co to oznacza? Że sami chcą fałszować. Pamiętajcie, że wybory są organizowane w Polsce przez samorządy, a kto ma najwięcej samorządów? Ta druga strona niestety, szczególnie w dużych miastach – twierdził Kaczyński.

Polityk rzucił propozycję, aby wprowadzić „nowy sposób liczenia głosów”.

Aby był on rzeczywiście transparenty i jawny, bo z tym bywa różnie – twierdził. Przy tym zaznaczył, że pisowcy „wprowadzą to w ustawie”, aby „bardzo trudno było to zmienić, żeby to było w zasadzie niemożliwe”.

Potrzeba, aby w każdej komisji obwodowej byli nasi przedstawiciele i to tacy, którzy będą od jednego wczesnego ranka do drugiego wczesnego ranka, do wywieszenia [wyników – red.], [którzy – red.] przez cały czas patrzą i mają tą determinację, aby się przeciwstawić – zagroził Kaczyński.

Szef PiS żąda utworzenia specjalnego „korpusu”

Przy tym szef PiS zaprezentował kontrowersyjny pomysł utworzenia „korpusu ochrony wyborów”, do którego miałoby należeć aż 60 tys. osób. Jego zdaniem, dopiero po powołaniu takiej organizacja grupa trzymająca władzę mogłaby mieć pewność, że wybory nie zostaną sfałszowane na korzyść jej przeciwników.

Przeczytaj również:  Najnowszy sondaż: Zwycięstwo zjednoczonej opozycji, olbrzymie poparcie dla Konfederacji

To musi być machina z biurami w poszczególnych okręgach wyborczych, a może nawet w poszczególnych okręgach senackich z Centralnym Biurem Kontroli Wyborów. Musimy mieć taką armię i bardzo państwa proszę o angażowanie się  – podkreślił polityk.

CZYTAJ TEŻ: Ziobro atakuje premiera: „Dlatego nalegałem by Morawiecki nie zgadzał się na warunkowość Funduszu Odbudowy”

CZYTAJ TEŻ: Piotr Duda: Jeżeli rząd nie potraktuje poważnie naszych postulatów, Solidarność wyjdzie na ulice

Przypomnijmy, że Jarosław Kaczyński to lider PiS, czyli obozu politycznego, który wprawdzie mierzy się z kryzysem wizerunkowym, ale wciąż kontroluje rząd Mateusza Morawieckiego, prezydenta, posiada większość w Sejmie, dysponuje Policją, wszystkimi służbami specjalnymi, Trybunałem Konstytucyjnym i Sądem Najwyższym, a do tego całkowicie podporządkował sobie publiczne media na czele z TVP i przy pomocy reklam spółek Skarbu Państwa ma możliwość dotować te media prywatne, które sprzyjają rządowi ZjeP. Mimo to Kaczyński – jak twierdzi – potrzebuje jeszcze specjalnego „korpusu”.

Nie będzie naszej władzy, nie będzie realizacji planu – trzeba sobie zdawać z tego sprawę. Po ewentualnej zmianie władzy może będzie jakieś krótkie udawanie, a później tego nie będzie – mówił niedawno Kaczyński na spotkaniu z aktywem.

propolski.pl: Kaczyński ostro o postawie Orbana

Źródła: gazeta.pl / Polsat News / tvn24.pl

(Visited 71 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj