Prezydent Joe Biden wygłosił przemówienie w Independence Hall, mówiąc, że równość i demokracja w USA są zagrożone.

Polityk w ostrych słowach atakował byłego gospodarza Białego Domu – Donald Trumpa. Apelował także do Demokratów o podjęcie walki.

– Musimy być ze sobą szczerzy: zbyt wiele z tego, co się dziś dzieje w naszym kraju nie jest normalne. Donald Trump i Republikanie MAGA (skrót od hasła Make America Great Again, czyli hasła wyborcze go Trumpa – przyp. red.) reprezentują ekstremizm, który zagraża samym fundamentom naszej republiki – powiedział Joe Biden.

– Równość i demokracja są atakowane. Nie robimy sobie przysługi, udając, że jest inaczej – dodał prezydent USA, potępiając przy okazji przejawy przemocy w życiu politycznym.

– W Ameryce nie ma miejsca na przemoc polityczną. Kropka. W żadnym wypadku. Nigdy – skwitował przywódca USA.

FBI dotarło do domu Donalda Trumpa

W czasie gdy prezydent Biden przemawiał w Filadelfii, służby specjalne przeszukiwały dom Donalda Trumpa.

Agenci FBI 8 sierpnia zjawili się we florydzkiej rezydencji Trumpa Mar-a-Lago. Wywieźli stamtąd poszukiwane przez Departament Sprawiedliwości pudełka z dokumentami.

Sam Donald Trump jest zdania, że kwestia ta ma podłoże polityczne, której celem ma być powstrzymanie go przez walką o prezydenturę w 2024 roku.

Przeczytaj również:  Polska nie wpuści Ławrowa. Rosjanie nie wytrzymali

Wśród dokumentów, których szukali agenci FBI, znajdowały się również te dotyczące broni jądrowej.

Donald Trump sprawował najwyższy urząd w USA w okresie 2017-2021. Jest zdania, że przegrał z Joe Bidenem walkę o reelekcję, ponieważ wybory były sfałszowane. Nie był jednak w stanie znaleźć dowodów, które by to potwierdzały.

źródło: AFP / DoRzeczy

(Visited 152 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj