Prezydent Francji Emmanuel Macron ma pretensje do Rosji, że ta podejmuje działania destabilizacyjne w trakcie konfliktu Armenii.

– Takie wypowiedzi są nie do przyjęcia – odpowiedział dosadnie prezydent Rosji.

W czwartek Emmanuel Macron oskarżył Rosję o wykorzystywanie konfliktu w Górskim Karabachu do destabilizacji. Podkreślił, że Władimir Putin „wyraźnie rozgrywa sytuację z Azerbejdżanem przy wsparciu Turcji”. Jego zdaniem te działania prowadzą do „osłabienia i podzielenia wszystkich”.

– Jesteśmy po stronie Armenii. Kraj ten po raz pierwszy doświadczył wojny dwa lata temu z winy Azerbejdżanu. We wrześniu Azerbejdżan rozpoczął nową ofensywę. Wyraźnie ją potępiliśmy – wyjaśniał przywódca Francji. Mówił również o wsparciu Francji dla Armenii i o wizycie w Paryżu premiera Nikoli Paszyniana.

– Nie opuścimy Armenii – mówił Macron.

Mocne słowa z Moskwy

Władimir Putin odpowiedział Macronowi na spotkaniu Wspólnoty Niepodległych Państw. O szczegółach donosi agencja informacyjna RIA Novosti.

– Zdziwiłem się, czytając niektóre komentarze prezydenta Francji dotyczące wyników spotkania z 6 października. Myślę, że te wypowiedzi… Brakuje w nich zrozumienia genezy i przebiegu konfliktu, jak i stanowiska zaangażowanych stron. Te słowa zabrzmiały niepoprawnie, powiedziałbym wręcz perwersyjnie. Są nie do przyjęcia – mówił Putin.

– Rosja zawsze dążyła do rozwiązywania wszelkich konfliktów, w tym tych związanych z Karabachem – podsumował prezydent Rosji.

Przeczytaj również:  Zaskakujący sondaż. Konfederacja staje się trzecią siłą

źródło: wp.pl

(Visited 224 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj