Wszystko wskazuje na to, że to Joe Biden zostanie kolejnym prezydentem Stanów Zjednoczonych. Stanie się tak między innymi dzięki głosom osób czarnoskórych, które zaktywizował ruch Black Lives Matter.

Swoją pozycję Ruch Black Lives Matter zbudował na agresywnych protestach, które zainicjowała śmierć Georga Floyda. Podczas manifestacji dochodziło do licznych zamieszek, rabowania sklepów czy też napaści na policjantów. Ruch, który przybrał na sile, bazował na przemocy i wandalizmie.

Teraz, po prawdopodobnym zwycięstwie Demokraty, Black Lives Matter uważa, że Joe Biden powinien być ich przedstawicielem i jak najszybciej ma spełnić ich żądania. Jak podaje Fox News, liderzy organizacji przedstawili swoje żądania i poinformowali przyszłego prezydenta o tym, że ma sto dni po objęciu rządów na wprowadzenie ustawy BREATHE.

Czytaj także: Polscy lekarze i naukowcy ostrzegają przed szczepieniami na koronawirusa! Przyjęcie szczepionki może być groźne

Czym jest ta ustawa? Zdaniem Republikanów byłby to dokument, który w pewnym stopniu ułatwi przestępczość oraz wprowadzi rozwiązania destrukcyjne dla gospodarki. Oto lista konkretnych żądań ruchu BLM:

Przeczytaj również:  Pierwsza linia bez obowiązku maskowania w samolotach. „Nie widzimy już potrzeby”

– dekryminalizacja narkobiznesu

– prawa wyborcze dla nielegalnych imigrantów

– cięcia finansowe dla policji

– dochód gwarantowany dla wszystkich

– komisja do spraw reparacji dla czarnych

– częściowa abolicja dla więźniów zakładów karnych

Demokraci dobrze wiedzą, że żądania stawia im grupa społeczna, która jest skłonna wyjść na ulice i siłą domagać się swoich racji. Z drugiej strony ich oczekiwania to jawne przyzwolenie na zwiększenie przestępczości. Ta sytuacja dobrze pokazuje, dlaczego nie warto bazować na radykalnych grupach, które swoje działania opierają na polityce strachu.

Można więc spodziewać się, że Joe Biden ulegnie, a Amerykanie szybko odczują, do czego doprowadzili. W teorii obserwowanie lewicowego amerykańskiego rządu mogłoby być dla nas dobrą lekcją o tym, jakich działań powinniśmy unikać. Najprawdopodobniej jednak wiele feministycznych aktywistek i tak uznałoby, że jeśli Stany Zjednoczone na coś się zdecydowały, to i my powinniśmy to wprowadzić. A przecież lewica swoje, gospodarka swoje.

Czytaj także: Anglik cwaniakował w pociągu do momentu, gdy wkroczyli Polacy. Potrzebowali zaledwie kilku sekund

Przeczytaj również:  Facebook planuje zmienić nazwę. Rewolucja ma nadejść już w przyszłym tygodniu

Jeszcze przed wyborami mówiło się, że inwestorzy z amerykańskiej giełdy woleliby zwycięstwo obecnie urzędującego prezydenta. Wszystko przez socjalne podejście Joe Bidena. Jedną z pierwszych deklaracji kandydata Demokratów było dwukrotne podwyższenie płacy minimalnej – z 7,5 do 15 dolarów za godzinę pracy. Nic dziwnego, że zwycięstwo takiego człowieka przeraża biznesmanów.

Rządy Joe Bidena połączone z oczekiwaniami ruchu Black Lives Matter mogą więc okazać się mieszanką iście wybuchową. Szybko może się okazać, że nawet Demokraci zatęsknią za znienawidzonym Donaldem Trumpem.

Źródło: Fox News

(Visited 687 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here