Nie liczymy 100-200 mln. Ale chcemy, żeby nas szanowano – powiedział prezydent Tadżykistanu Emomali Rahmon. Słowa przywódcy byłego kraju wchodzącego w skład ZSRR były zaadresowane do Władimira Putina.

W spotkaniu w Astanie na szczycie Azja Centralna-Rosja brali udział przywódcy Rosji, Kazachstanu, Kirgistanu, Turkmenistanu, Uzbekistanu oraz Tadżykistanu.

W czasie wydarzenia doszło do pewnych problemów. Prezydent Tadżykistanu Emomali Rahmon wykorzystał okazję i przemówił do Władimira Putina.

Rahmon dał do zrozumienia, że jego państwo oczekuje szacunku od Moskwy.

– Nie liczymy 100-200 mln. Ale chcemy, żeby nas szanowano. Gdzie coś naruszyliśmy? Gdzieś się nie tak przywitaliśmy? Zawsze szanowaliśmy interesy swojego głównego partnera strategicznego – podkreślił, mając na myśli Rosję.

– Chcemy, żeby nas szanowano. Władimirze Władimirowiczu, prośba do pana, by nie było polityki traktowania Azji Centralnej jako przedłużenia ZSRR – dodał.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: „Przygotowanie do kolejnego ataku”. Putin chce doprowadzić do zawieszenia broni?

źródło: Twitter

(Visited 317 times, 1 visits today)
Przeczytaj również:  Rosjanin zaatakował wielbłąda. Zwierzę szybko się odpłaciło [WIDEO]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj