Wołodymyr Zełenski pokazał w programie „60 minutes” CNBC, jak mu się obecnie mieszka i skąd nadzoruje najważniejsze działania.

Już ponad miesiąc trwa rosyjska napaść na terytorium Ukrainy. W stolicy tego państwa pojawia się coraz więcej dziennikarzy z całego świata, a wszystko to za sprawą wycofania się wojsk Putina.

Na miejsce przybyli dziennikarze programu „60 minutes” telewizji CNBC, którzy odwiedzili ukraińskiego przywódcę w jego centrum dowodzenia. Prezydent Ukrainy pokazał dziennikarzom rozmaite pomieszczenia z licznymi łóżkami polowymi.

W centrum dowodzenia Zełenskiego działa wiele systemów zabezpieczeń, zamontowano również miny oraz materiały wybuchowe.

– Nie można zapalić światła, bo bomba, bo bomba może po prostu wlecieć podczas nalotu – powiedział prezydent Ukrainy.

– Nasi strażnicy martwią się, bo może dojść do nalotu, ale kiedy dostajemy sygnał o ewakuacji przez fale powietrzne, schodzimy na dół. Musimy jakoś pracować, nie ma innego sposobu – podkreślił polityk.

Zełenski skomentował własne ostre wypowiedzi o NATO oraz ONZ.

– Nie jestem już dłużej zainteresowany ich dyplomacją, która prowadzi do zniszczenia mojego kraju. Wiele krajów zmieniło zdanie na temat Ukrainy i Ukraińców, ale sądzę, że zapłaciliśmy za to zbyt wysoką cenę – zaznaczył przywódca Ukrainy.

Przeczytaj również:  „Rosji nie sprzedajemy”. Korea Północna komentuje doniesienia o dostawach broni

Zobacz również: Były premier Włoch rozczarowany postawą Putina. „Wydawał mi się demokratą i człowiekiem pokoju”

Zobacz również: Premier Morawiecki: „Niebawem rozpocznie się największa bitwa pancerna tej części świata”

źródło: Twitter.com

(Visited 160 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj