Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka z okazji prawosławnych świąt wielkanocnych wygłosił przemowę. Zwrócił się w niej do swoich obywateli z ważnym przekazem.

Białoruski dyktator odwiedził także swoją rodzinną miejscowość — Kopyś, która leży na wschodzie Ukrainy.

– Przebywając w tej przytulnej, mojej ulubionej świątyni, chciałbym zaapelować nie tylko do Białorusinów. Ale najpierw do naszych sąsiadów. Ratujmy świat. To jest teraz tak istotne – powiedział prezydent Białorusi.

– Chciałbym poprosić swoich kolegów polityków, nie stwarzajmy problemów naszym ludziom, mają ich teraz wystarczająco dużo. Zobaczcie, co się dzieje z sąsiednią Litwą, Łotwą i Polakami. Nie mówię już nawet o Ukrainie – dodał Łukaszenka.

W ocenie polityka „oni byli tacy szczęśliwi, weseli”.

– Żyli w zamożnym świecie, wszystko u nich było. I gdzie są dzisiaj? Stoją wzdłuż granicy i proszą o wpuszczenie na Białoruś. Żeby im kupić kaszę gryczaną – apelował do obywateli w przemówieniu.

Łukaszenka zapewnił, że granica Białorusi jest otwarta dla sąsiadów, którzy będą zawsze ciepło przyjęci.

– My, jako szlachetni ludzie, tę granicę otwieramy, a zwłaszcza w przeddzień świąt wielkanocnych. Chodźcie, tu są wasi ludzie. Granica nie powinna przeszkadzać w normalnym życiu, również naszym sąsiadom. Jedyne czego chcę, to żeby taki sam stosunek był do nas – zaznaczył białoruski prezydent.

Przeczytaj również:  40-latka położyła się, by odpocząć. Po godzinie już nie żyła [FOTO]

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Morawiecki ujawnił, ile przekazaliśmy pieniędzy Ukrainie na pomoc wojskową. To miliardy złotych

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Wrocław: Tragiczny finał pożaru. Zginął starszy mężczyzna

źródło: Twitter.com

(Visited 249 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj