Prezydent USA Joe Biden miał swoje pierwsze wystąpienie w Kongresie i poruszył wiele istotnych dla kraju tematów. W swoim trwającym ponad godzinę przemówieniu wskazał m.in. na postęp w walce z koronawirusem i ocenił, że „Ameryka rusza naprzód”.

Demokrata miał również przekaz dla Władimira Putina mówiąc, że „działania Rosji będą miały konsekwencje”. Dodał, że Stany Zjednoczone nie będą celowo dążyć do eskalacji napięcia między państwami.

Biden jest zdania, że czas jego prezydentury przypadł na chwilę, kiedy „kraj był w kryzysie”.

— Najgorsza pandemia stulecia. Najgorszy kryzys gospodarczy od Wielkiego Kryzysu. Najgorszy atak na naszą demokrację od wojny secesyjnej. Teraz — po 100 dniach — mogę złożyć krajowi raport: Ameryka znowu rusza naprzód. Zamienia niebezpieczeństwa w możliwości. Kryzys w szanse, a komplikacje w siłę — wymieniał Demokrata. Zadeklarował przy tym, że „Ameryka jest znów gotowa wzlecieć” i „ponownie pracować, marzyć, odkrywać i przewodzić światu”.

Biden przypomniał, że w USA podano ponad 200 milionów dawek szczepień przeciwko koronawirusowi, do czego polityk zobowiązał się w marcu. Prezydent wezwał Kongres do współpracy przy realizowaniu jego kolejnych zamierzeń. Nie ukrywał, że zależy mu przede wszystkim na wdrożeniu w życie proponowanych przez niego pakietów — dotyczącego wsparcia dla amerykańskich rodzin i rynku pracy, oraz rozbudowy infrastruktury.

Zobacz również: Kolejna wpadka Borysa Budki. Lider PO pojawił się w TVN z flagą Indonezji

Podkreślił, że czas pandemii wyjątkowo pogłębił istniejące nierówności. Kolejnym tematem, do którego nawiązywał już w trakcie kampanii było ograniczenie dostępu do broni palnej i podniesienie płacy minimalnej do poziomu 15 dolarów za godzinę.

— Dolary z amerykańskich podatków będą przeznaczane na zakupy produktów z Ameryki, wykonanych w Ameryce, z miejscami pracy w Ameryce — wyjaśnił Joe Biden.

Przywódca USA zrelacjonował, że podczas rozmowy telefonicznej z chińskim przywódcą Xi Jipingiem powiedział, że Waszyngton jest gotowy „na rywalizację”, ale „nie chce konfliktu”.

Przeczytaj również:  Elon Musk pozbywa się majątku. Chce zrealizować marzenie o kolonii na Marsie

Zobacz również: Rozłam na lewicy zbliża się wielkimi krokami? „Chyba czas na walkę o prawa kobiet bez udziału Strajku Kobiet”

Joe Biden zaznaczył że „odpowiedzialny amerykański prezydent nie może milczeć, gdy łamane są prawa człowieka”. Dodał, że Stany Zjednoczone walczą o to, by utrzymać „mocną obecność wojskową w regionie Indo-Pacyfiku oraz w Europie”.

Prezydent USA powiadomił prezydenta Rosji Władimira Putina, że Stany Zjednoczone nie będą dążyły do eskalacji, jednak działania Kremla będą miały swoje konsekwencje. Obiecał, że jest gotowy na współpracę z Rosją tam, gdzie jest to możliwe.

źródło: niezalezna.pl

(Visited 218 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here