Donald Tusk stale odnosi sukcesy za granicą. W Polsce nie jest jednak mile widziany, a fakt ten potwierdziło wiele sondaży. Były premier jednak się nie poddaje i zapowiada, że po zakończeniu kadencji przewodniczącego Europejskiej Partii Ludowej zajmie się polityką krajową.

Donald Tusk oznajmił, że wszystko się zmieni, gdy tylko będzie miał większą swobodę. Tymczasem jako przewodniczący Rady Europejskiej musiał zachowywać powściągliwość i obiektywizm.

— Mam głębokie przekonanie, że w Polsce warto zmienić pewien sposób debaty politycznej. Poziom debaty politycznej w Polsce odbiega trochę od tego, co widzimy w najważniejszych miejscach na świecie, jeśli chodzi o, powiedziałbym, substancje tego sporu, tej debaty. Bywa ona trochę powierzchowna i skupiona na bardzo peryferyjnych czy prowincjonalnych kwestiach, a zupełnie niepotrzebnie, bo cały czas patrzy się na Polskę jak na jeden z punktów orientacyjnych w Europie — powiedział były premier.

Ku zaskoczeniu wszystkich polityk oświadczył, że od teraz stawia na młodych ludzi. Z jego słów można wywnioskować, że zastanawia się nad stworzeniem nowej siły politycznej lub jakiegoś rodzaju działalności wspierającej jego idee.

— Będę chciał bardzo dużo w Polsce pracować, szczególnie z młodymi ludźmi, ale nie tylko. Chciałbym, żeby w Polsce znalazła się grupa 10, 20, może 100 młodych ludzi, którzy będą rozumieli świat tak, jak on na to zasługuje. Żeby oni na serio wzięli sprawy w swoje ręce. Nie tylko dlatego, że są młodsi ode mnie, bo wiek nie wystarczy, ale dlatego, że lepiej rozumieją ten świat. A co z tego będzie, zobaczymy — tłumaczył Tusk.

wiadomosci.gazeta.pl

(Visited 133 times, 1 visits today)
Przeczytaj również:  Konserwatywna siła polityczna w Hiszpanii po raz kolejny dziękuje polskiemu rządowi

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here