Portugalia zmaga się z wysoką śmiertelnością spowodowaną epidemią COVID-19. Sytuacja doprowadziła do paraliżu służby zdrowia.
Jak podaje lizbońskie Radio Observador, w całym kraju placówki medyczne zgłaszają zapotrzebowanie na dodatkowe chłodnie do przechowywania ciał ofiar epidemii COVID-19. Według statystyk Portugalia zmaga się ze zwiększoną śmiertelnością wśród obywateli. Informacje potwierdził państwowy resort zdrowia.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Biden wsparł sankcje wobec krajów przeciwnych LGBT. Polska zagrożona?
Ponadto zaobserwowano paraliż zakładów pogrzebowych spowodowany dużą ilością zmarłych oraz opóźnieniem pracy krematoriów. Jak podaje Do Rzeczy, „w sobotę w portugalskich szpitalach przebywało ponad 6,1 tys. osób zakażonych koronawirusem, z których 891 na oddziałach intensywnej terapii”.
Agencja prasowa Agence France Presse (AFP) zacytowała wypowiedź jednego z pracowników domu pogrzebowego pod Lizboną:
— To jest chaos, jest tak wielu zmarłych, że nie mamy jak ich u siebie pomieścić. Zbliżamy się do granic naszych możliwości i do punktu krytycznego — stwierdził rozmówca.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: USA: Chcesz szybciej wyjść z więzienia? Zaszczep się na koronawirusa!
W lutym portugalscy lekarze niemal codziennie musieli mierzyć się z rekordowymi liczbami, jeśli chodzi o pacjentów hospitalizowanych z powodu koronawirusa. Tamtejsza służba zdrowia przeżywa ogromny kryzys i widocznie nie może sprostać wymagającym okolicznościom. Ogólnie rzecz biorąc, w Portugalii do tej pory odnotowano 762 tys. zakażeń SARS-CoV-2.
Źródło: DoRzeczy.pl, wiadomosci.gazeta.pl
Skończcie pierd0Iić takie głupoty.